Re: To nie jest problem naukowy

rafal.marcin.j87 napisał(a):

> Bog to niedoscigniona swiadomosc patrzac na to z kazdego punktu widzenia taki jest

> wlasnie rezultat. Wlasnie deizm jest takim uporzadkowaniem.

A więc Twoją definicją boga jest, że jest on niedoścignioną świadomością.

Co to znaczy „niedoścignioną”? To oznacza może, że nikt z ludzi nie może z nim

rywalizować w dziedzinie świadomości?

Jeszcze jest problem jak Ty rozumiesz słowo „świadomość”? Bo tutaj mamy na tym forum

specjalistów od teorii świadomości i najbliżej Twojej koncepcji znajduje się chyba Andrew

Wader z jego świadomością globalną.

> Bog Stworca nie

> ingeruje wiecej w nasz swiat. To my istoty zywe w swiecie materii jestesmy tutaj

> gospodarzami. Niech kazdy z nas odda Panu Bogu szczery wyraz milosci i niech

> kazdy z nas dba o efekt jego kreacji. Wszystko co istnieje jest tym efektem. L

> udzie, zwierzeta. roslinnosc, morza, skaly, planety, kosmos, obce cywilizacje.

Jeżeli Bóg nie oddziaływuje ze światem to go nie ma w tym świecie. Gdzie zatem jest?

Dlaczego mamy oddawać mu wyraz miłości skoro nie chce nam powiedzieć jaki jest

i gdzie jest?

Twoje argumenty są emocjonalne a nie racjonalne. Nie stoisz zatem na gruncie deizmu,

bo deizm wierzy w racjonalne uzasadnienie istnienia Boga.

Twój Bóg jest religijny, bo czegoś od nas wymaga. To nie jest deizm.

Deiści uważają że bezpośrednie poznanie Boga jest niemożliwe dla człowieka.

„Deiści nazywani niekiedy bywają agnostykami poznawczymi z uwagi na to, że wyznawali pogląd, iż bezpośrednie poznanie duchowej siły sprawczej nie jest dostępne dla człowieka. I. Kant, który jest klasycznym przedstawicielem tego nurtu, zanegował w Krytyce czystego rozumu możliwość rozumowego wyjścia poza zjawiska fizyczne. W konsekwencji nie uznawał metafizyki za naukę. Dowodzenie istnienia Boga na drodze rozumowania przy pomocy pojęć metafizycznych było według niego nienaukowe. W miejsce metafizyki Kant upowszechniał wiedzę matematyczną i przyrodniczą[2].”